Od dnia 23.09.2013r., aż do 04.10.2013r pięcioro uczniów Zespołu Szkół w Chocianowie (Weronika Szulc, Łukasz Piwowar, Karolina Jania, Iwona Czarnecka oraz Kacper Świerniak) pod opieką nauczyciela języka niemieckiego, pani Bernardy Jasińskiej wraz z pięcioma pracownikami zakładu Volkswagen Motor Polska w Polkowicach miała okazję uczestniczyć w historyczno-językowej wymianie polsko-niemieckiej w Oświęcimiu.


 

Była to dla nas jedna z najcenniejszych lekcji historii, jakiej mogliśmy doświadczyć i jesteśmy za to niezmiernie wdzięczni. Jesteśmy dumni, że dane było nam pomóc – choć w pewnej mierze – w utrzymaniu muzeum Auschwitz-Birkenau, a więc jego historii, dla przyszłych pokoleń: oczyszczenie butów byłych więźniów, prace konserwatorskie (np. wymiana drutów kolczastych ), czy uprzątanie baraków. Wkładaliśmy w te prace całe serce. Jesteśmy pewni, że cząstka nas zostanie tam na zawsze.

W czasie wymiany przeżyliśmy naprawdę wiele z naszymi kolegami z Niemiec. Razem się śmialiśmy i razem płakaliśmy. Przy codziennej pracy byliśmy jedną grupą, wszyscy z uśmiechem na twarzy pomagali sobie nawzajem. Codziennym rytuałem były tzw. „rundki” z Panem Heubnerem, wiceprzewodniczącym komitetu oświęcimskiego. Wówczas opowiadaliśmy, co nam się podobało w danym dniu, a co należałoby zmienić, jakie mieliśmy przeżycia. Emocje towarzyszyły nam niemalże na każdym kroku. Często myśleliśmy o obozie i co się tam wydarzyło w czasie wojny. Dlatego też podczas wolnego czasu zwiedzaliśmy chętnie obóz „na własną rękę”. Dzięki temu udało nam się uzyskać wiele interesujących nas wiadomości i wejść do – niedostępnych dla zwykłych zwiedzających – magazynów, w których były umieszczone obrazy więźniów, wykonanych na zlecenie SS-manów, karty z zapałek, biżuteria z chleba oraz wiele innych rzeczy, wprawiających nas w zdumienie.

Oczywiście oprócz pracy i czasu spędzonego na zwiedzaniu obozów, mieliśmy okazję odwiedzić także takie miejsca jak: Kraków, Bielsko-Biała czy Kopalnia soli w Wieliczce.

Pewnego wieczoru spotkaliśmy się Romanem Kenntem (były więzień Auschwitz, Gross-Rosen i innych obozów. Prezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego) który odpowiedział na wszystkie nurtujące nas pytania. Następnego dnia odwiedził nas Kazimierz Albin (również były więzień, ten, który wraz z innymi kolegami z Auschwitz przygotował najbardziej spektakularną ucieczkę z obozu, która zakończyła się z powodzeniem). I on starał się zaspokoić naszą ciekawość. Oba spotkania były zarówno dla nas, jak i dla panów bardzo trudne. Słuchając ich historii, byliśmy wszyscy wstrząśnięci. Nie potrafiliśmy pojąć, jak człowiek mógł być zdolny do takich rzeczy. Byliśmy jednak szczęśliwi, kiedy udało nam się wywołać uśmiech na ich twarzach. Niestety, oni pozostali myślami w obozach na zawsze…

Ten wyjazd sprawił, że inaczej teraz patrzę na tą sprawę. W szkołach uczą nas o ogólnych informacjach na temat Auschwitz-Birkenau. Tam odbyłam lekcję historii, której nigdy nie zapomnę. Historie Pana Heubnera, sposób, w jaki je opowiadał, czułam, jakbym sama przechodziła przez to piekło. Rozmowa z byłymi więźniami, składanie w ich obecności kwiatów i hołdu poległym tam ofiarom holokaustu sprawiła, że moja ciekawość co do tamtych wydarzeń zwiększyła się. Mam zamiar jeszcze bardziej zagłębiać się w ten kawałek historii. Obawiałam się tego, jak Niemcy będą się zachowywać w tym miejscu, ale oni przeżywali to równie mocno jak my, w niektórych momentach chyba nawet mocniej. Cieszę się, że mogłam pomagać w muzeum, zostawić tam swoją cząstkę. Na pewno jeszcze odwiedzę obóz i z pewnością będzie wywoływał u mnie takie same emocje jak dzisiaj.

– Powiedziała Karolina Jania, uczennica III klasy technikum logistyczno-turystycznego w Chocianowie.

Uważam tą wymianę za wspaniałe doświadczenie. Pobyt w Auschwitz wiele mnie nauczył, jak również poszerzył moją wiedzę na temat historii tego miejsca. Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu. Wszystkim polecam tego typu projekt.

– Dodała Weronika Szulc, także uczennica III klasy technikum logistyczno-turystycznego w Chocianowie.

Możliwość przebywania o Oświęcimiu, poznanie byłych więźniów, historie zapierające dech w piersiach… Wszystko to sprawiło, że każdy z nas wrócił na swój sposób odmieniony. Dzięki temu uświadomiliśmy sobie, że przeszłość trzeba zostawić za sobą, nie zapominając jednak o niej. Roman Turski, były więzień obozu, powiedział do nas: „…nasz czas zbliża się ku końcowi, więc przekazujemy wam droga młodzieży tu i teraz sztafetę,  biegnijcie dalej i przekażcie ją następnemu pokoleniu..” Już wiemy, że naszym zadaniem jest opowiadać rodzinie, znajomym, naszym przyszłym dzieciom o historii ludzi w obozie, ich cierpieniu i śmierci. Ta historia nie może być zapomniana i nigdy nie może się powtórzyć! Poza tym ważna jest też teraźniejszość i przyszłość, którą będziemy wspólnie budować z naszymi sąsiadami.

Iwona Czarnecka,
uczennica II klasy Technikum Logistycznego w Chocianowie